Ze smutkiem odebraliśmy informację, że zmarł Pan Edward Goszyk.
Zapamiętam go jako otwartego, dobrego, mądrego, ciepłego człowieka.
Człowieka, którego nie sposób nie lubić, czarujacego gawędziarza i serdecznego rozmówcę.
Bardzo się cieszę, że dane mi było Go poznać i, że udało nam się, jeszcze za Jego życia, wydać reprinty Jego książek.
Wiem, że bardzo na to czekał i cieszę się, że zdążyliśmy.
Wiem, że bardzo dużo to dla Niego znaczyło, zapamiętam jak bardzo serdecznie nam dziękował, gdy otrzymał świeżo odebraną z drukarni książkę. Z trudem, bo już bardzo chory, złożył na niej swoją dedykację i autograf.
To najcenniejsza książka w mojej bibliotece.
Niech odpoczywa w Pokoju.
Radosława Radziwończyk






